ZAPIS MONOGRAFICZNY HISTORII OCHOTNICZEJ STRAŻY POŻARNEJ W TUCZNEJ W LATACH 1913- 2008 PDF Drukuj Email
Wpisał Administrator   
środa, 11. październik 2006 18:18

 

 ZAPIS MONOGRAFICZNY HISTORII OCHOTNICZEJ STRAŻY POŻARNEJ W TUCZNEJ W LATACH 1913- 2008

 

Szanowni zebrani jak wieść lokalna przekazuje, pierwsze zalążki zorganizowanych grup do walki z klęską pożarów na terenie naszej miejscowości-powstały rok przed I-szą Wojną Światową, mianowicie był torok 1913 gdy nasze Podlasie było jeszcze pod zaborem rosyjskim. Gęsta zabudowa wsi, budynki sąsiedzkie prawie łączyły się ze sobą słomianą strzechą, co w sumie sprzyjało często do powstawania groźnych pożarów. Mieszkańcy w trosce o swoje mienia na jednym z wiejskich  zebrań wystąpili z wnioskiem o powołanie Sekcji Samoobrony przed żywiołem. Trzeba tu wspomnieć, że z inicjatywa tą wystąpił i usilnie namówił mieszkańców ksiądz Solnicki. Plan działania dla sekcji samoobrony był następujący: każde domostwo we wsi z jakim sprzętem ma się stawić na wypadek pożaru. Największą grupę w sekcji stanowili mężczyźni z wiadrami, pozostałe grupy wyposażone w bosaki, tłumnice, szpadle itp. sprzęt. Ponadto wieś już miała wprowadzoną nocną wartę od zmierzch do świtu, dwóch mieszkańców z kolejki tę nocną służbę, czuwając nad bezpieczeństwem wsi. W razie zauważonego niebezpieczeństwa, budzono mieszkańców przy użyciu gongów, rozmieszczonych w kilku punktach wsi. Niestety skutki działań I Wojny Światowej dla Tucznej były tragiczne.Ustępujące wojska zaborcze rękami kozackich watażków, spaliły całą wieś.Część mieszkańców zmuszona była opuść swoją wieś i okresowo zamieszkać we wsi Choroszczynka, pozostali budowali ziemianki żeby przetrwać zimę. Był to bardzo trudny okres do przetrwania dla wszystkich rodzin. Wreszcie przyszedł upragniony dzień 11 listopada 1918 r. Polska odzyskała Niepodległość. Mieszkańcy z zapałem przystąpili do odbudowy swoich gospodarstw. Wprowadzony system Sekcji Samoobrony wsi, który skutecznie się przyjął, był w dalszym ciągu kontynuowany.

Dla sprawniejszej działalności organizacyjnej, każde domostwo na tabliczce z numerem miało narysowany sprzęt z jakim miało się stawić obowiązkowo do pożaru. Zorganizowana młodzież w sekcji, zaczęła prowadzić zajęcia kulturalno-oświatowe we wsi . Pod kierunkiem pierwszych miejscowych nauczycieli takich jak Pani Łazowska, Pani Ficowska, Pan Santorski na początku lat dwudziestych, zorganizowano szkołę wieczorową dla dorosłych. W tym czasie powstał również zespół teatralny , do którego młodzież chętnie się garnęła i swoimi występami uprzyjemniała czas wolny dla miejscowej społeczności a sama miała kulturalne i dokształcające zajęcia. Odrodzone państwo polskie w tym czasie było w bardzo trudnych warunkach, kraj był zniszczony przez długie lata niewoli i przewalająca się wojnę, wszystkie nakłady finansowe szły na odbudowę kraju, więc nie stać było nikogo na zwiększenie dotacji dla Sekcji Samoobrony, które w tym czasie przekształciły się w Związek Strażacki. Wprawdzie już 8 września 1921 r. odbył się w Warszawie „Walny Zjazd” różnych Związków Strażackich w celu zjednoczenia i w wyniku dwudniowych obrad został powołany Związek Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczpospolitej Polskiej , ale dopiero pod koniec lat dwudziestych i początku lat trzydziestych, można było zauważyć pewien postęp w zaopatrzeniu w sprzęt w jednostkach Ochotniczych Straży Pożarnych, zaczęto organizować kursy szkoleniowe dla przyszłych naczelników i dowódców plutonu. Na Podlasiu pierwszy taki kurs odbył się w Janowie Podlaskim w roku 1928, na którym uczestniczyło dwóch druhów z OSP w Tucznej. Druh Józef Jarocki-późniejszy wielki działacz społeczny i długoletni gospodarz naszej OSP, oraz druh Stanisław Czarkowski obaj skończyli `ten kurs i zdali egzamin z wynikiem celującym. W 1930 roku nasz straż otrzymała pierwszą ręczną sikawkę z kompletem węży tłoczonych. Zaszła więc konieczność budowy pierwszej remizy, która stanęła w bardzo krótkim czasie.Strażacy w czynie dali własny materiał na budowę remizy, pobudowano tak zwaną ryglówkę, wprawdzie była ona bez okien, ale posiadała duże szerokie drzwi. Sprzęt miał już swoje pomieszczenie a na honorowym miejscu stała sikawka, na ścianach zawieszone były bosaki, 5 ciężkich i 3 lekkie oraz drobny sprzęt taki jak topór, kilof, łom. W tym samym czasie zakupiono ręczna syrenę tak zwana „Tyfon”, była ona bardzo głośna i używana tylko na alarm do pożaru. Na zbiórki, które odbywały się w poranki niedzielne trębacz wzywał druhów za pomocą trąbki sygnałówki. Ponadto ta remiza stała się miejscem do rozkwitu kultury w środowisku. Młodzież dotychczas zmuszana była urządzać wszystkie imprezy, czy zabawy taneczne w prywatnych domach a nawet stodołach, doczekała się własnego pomieszczenia, gdzie mogła bez żadnych przeszkód bawić się i rozwijać życie kulturalne, a zapał u młodzieży w tym czasie był ogromny. W roku1931 szczęśliwym trafem z Janowa Podlaskiego do Tucznej przybyło małżeństwo, państwo Natalia i Bolesław Wyroślakowie. Pan Bolesław oficer rezerwy dostał posadę sekretarza gminy Tuczna. Małżeństwo to w krótkim czasie weszło w kontakt z młodzieżą męsko-żeńską, skupioną przy OSP i potrafili ja sobie zjednoczyć. Na posiedzeniu Straży pan Bolesław został wybrany naczelnikiem. Energiczny, pełen zapału i pomysłowości znający fachowo musztrę sprawił to, że OSP w Tucznej stała się jednostka przodującą w rejonie pod każdym względem; wyszkolenia bojowego, musztry, i działalności kulturalno - rozrywkowej. Pani Natalia żona Naczelnika została instruktorką świetlicową. Prowadziła zespoły: teatralny, chóralny była reżyserem i suflerem dla zespołu. Starsze społeczeństwo w Tucznej, z którym współpracowała bardzo mile wspomina Panią Natalię do dziś. Straż i młodzież skupiona wokół straży w swoim środowisku cieszyła się wielkim szacunkiem i uznaniem. Wszystkie uroczystości Państwowe i Kościelne, były programowo obsłużone przez jednostkę OSP a gdy tylko zaszła konieczność udzielenia pomocy w walce z żywiołem ognia byli gotowi jak i w dzień, tak i w nocy. Może tylko czasem dotarcie do celu się opóźniało, ale Strażacy w tym czasie mieli możliwość korzystania tylko z zaprzęgów konnych. 

 

Okres ożywionej działalności straży trwał do wybuch II Wojny Światowej tj. do września 1939 r. Należy wspomnieć, że w 1935 r. państwo Wyroślakowie wrócili w swoje rodzinne strony. W początkach okupacji hitlerowskiej druh Bolesław Wyroślak należący do organizacji Związku  Walki Zbrojnej został aresztowany i w miesiącu marcu 1940 r. rozstrzelany przez Gestapo w lesie „Grabarka” koło Białej Podlaskiej. Po druhu Wyroślaku Naczelnikiem został wybrany Czesław Jarocki w latach 1935-1939 w Szkole Podstawowej w Tucznej, pracowało wspaniale grono nauczycieli i wychowawców, jak Pan Fraczek, Pan Sobczyński, Pan Celiński Marin oraz wielce zasłużeni dla rozwoju oświaty w szkole i środowisku, małżeństwo Stefania i Stanisław Soborowie . Pan Stanisław był kierownikiem szkoły. Ci wspaniali pedagodzy przejęli pałeczkę po swoich poprzednikach. Pod ich kierunkiem przy OSP życie kulturalno-oświatowe rozwijało się dynamicznie. Wszyscy mieli przygotowanie muzyczne, był prowadzony chór i zespół teatralny. Jednak w początku 1939 r. można już było wyczuć napiętą sytuację polityczną w Europie. Sygnałem alarmującym była marcowa mobilizacja, szeregi naszej straży bardzo się uszczupliły, duża część druhów dostała karty mobilizacyjne z rozkazem stawienia się do swoich jednostek wojskowych. Powołany został również naczelnik OSP druh Czesław Jarocki. Pozostali tylko nieliczni druhowie w wieku przed poborowym i nastał ponury okres okupacji hitlerowskiej, trwający na naszym terenie pełne 5 lat. W okresie okupacji straż nie przerywa swojej działalności i oprócz swych strażackich obowiązków, organizuje tajne nauczanie w zakresie siódmej klasy szkoły podstawowej. Większa część żołnierzy szczęśliwie powróciła z wojny i niewoli. Z wojny nie powrócił były naczelnik druh Czesław Jarocki. Zginął w niewoli od kuli żandarma niemieckiego. Funkcję naczelnika OSP przez cały okres okupacji i po wyzwoleniu, aż do tragicznej śmierci w dniu 12 września1945 r. pełnił druh Kazimierz Twarowski zasłużony społecznik dla naszej OSP. Poświęcał wszystkie swoje siły i czas, był żołnierzem podziemia, członkiem AK. Pod jego dowództwem OSP przetrwała bardzo trudny i niebezpieczny okres okupacji. Okupant hitlerowski wprowadził bardzo rygorystyczne zarządzenia. Wprowadzono dzienne i nocne dyżury strażaków, było to bardzo uciążliwe, zwłaszcza w okresach zimowych, co trzeci dzień każdy musiał stawić się na dyżur. Zycie kulturalne w tym czasie zamarło. W drugim roku okupacji, straż przystąpiła do budowy nowej remizy, również drewnianej ale dużo większej. Strażacy czynnie uczestniczyli tej budowie, w ciągu jednego roku budynek został postawiony i nakryty. Wreszcie nadszedł upragniony dzień wolności pod koniec lipca 1944 r. teren nasz został wyzwolony, radość była ogromna, życie kulturalne ponownie odżyło. Już na Boże Narodzenie tego roku straż wystawiła piękne jasełka. Młodzież zaczęła wstępować do straży, powstała sekcja żeńska składająca się z 15-tu dziewcząt, szeregi OSP wzrosły do 50-ciu członków. Z przydzielonego materiału zostały uszyte mundury i czapki. Jednostka jednolicie umundurowana wspaniale prezentowała się na wszystkich uroczystościach państwowych i kościelnych. Na wykonanie nowej remizy potrzebne były fundusze, więc zespół teatralny przy straży zaczął intensywnie przygotowywać liczne przedstawienia, wyjeżdżano z nimi również do innych miejscowości, co przyniosło spore dochody finansowe naszej jednostce. W 1947 r. pierwsze na naszym terenie przygotowano dożynki, program był wspaniały, wszyscy się zachwycali, a straż z tej imprezy uzyskała duży dochód nie ponosząc kosztów.Często urządzano loterie fantowe, które przynosiły dochody. Przychody w kasie rosły, było czym gospodarzyć. Zarząd OSP za namową kapelmistrza Pana Stanisława Olszewskiego popularnego „Dziadka” podjęła decyzje kupna 20 instrumentów dętych w celu stworzenia orkiestry dętej przy naszej OSP. Po roku prób orkiestra zaczęła już grać obsługując wszystkie uroczystości. Na remizie zmieniono pokrycie dachowe z papy na blachę ocynkowaną. Wewnątrz budynek całkowicie oszalowano, zrobiono wygodną scenę, wstawiono nową stolarkę i całość pomalowano olejną farba. Nie zaniedbywano również spraw szkoleniowych, sekcja ćwicząca była wyszkolona na wysokim poziomie, zajmując na zawodach pierwsze miejsca. W 1946 r. nasz straż otrzymała pierwszą motopompę M-200 - radość i pomoc była ogromna, w niedługim czasie zamieniono ją na M-800. Po tragicznej śmierci  druha Kazimierza Twarowskiego funkcję naczelnika przejął druh Buczyński Ludwik. W 1946 r. na Walnym Zebraniu naczelnikiem został druh Aleksander Skolimowski, w rok później tj. w 1947 r. nastąpiły ponownie zmiany na stanowisku naczelnika, które to objął druh Józef Czapski, który wrócił z ukończonego kursu Dowódców Plutonu organizowanego w Lublinie. Funkcję tą pełnił bez mała 30 lat z przerwą na czynna służbę wojskową.W tym czasie obowiązki naczelnika objął druh Jan Twarowski. W związku z tym ,że we wsi Tuczna nie było żadnego ujęcia wodnego do celów gaśniczych, na Walnym Zebraniu OSP w 1952 r. podjęto uchwalę o budowie 3-ech zbiorników w czynie społecznym przeznaczonych do tego celu. Uchwałę wykonano 100% w tym samym roku. W dowód uznania Powiatowa Komenda Straży Pożarnej w Białej Podlaskiej z Powiatowym Inspektorem PZU postanawiają odgromić  bezpłatnie wszystkie budynki wsi Tuczna. Prace nie fachowe przy wykonywaniu odgromień strażacy wykonują w czynie społecznym. W 1958 r. rozpoczęto budowę garażu łącznie z dokupieniem placu, który ukończono w 1959 r. W tym okresie jednostka czyni starania o przydział samochodu do celów gaśniczych i otrzymuje go od Powiatowej Komendy Straży Pożarnej w 1960 r. Był to samochód z demobilu tak zwana nasz poczciwa Doczka, samochód ten był mocno wyeksploatowany , często się psuł i nie posiadał i dogodnych i bezpiecznych miejsc do przewozu strażaków. 

 

I tak doszliśmy do roku 1963 w którym przypadł Jubileusz 50-lecia działalności naszej straży. Do tej uroczystości nasz OSP przygotowywała się bardzo starannie, dużo pracy i wysiłku włożono, aby wszystko wyszło jak należy. Uroczystość zaplanowano na 20 października. Mieliśmy zaszczyt gościć Władze Wojewódzkiej Rady Narodowej z Lublina, Komendanta Wojewódzkiego Straży w Lublinie kapitana Tadeusza Strzeleckiego, Władze powiatowe z Białej Podlaskiej na czele z przew. Powiatowej Rady Narodowej Józefem Sidorem oraz Komendantem Powiatowym OSP kap. Romanem Mościckim. Był również obecny z Warszawy Redaktor Naczelny Strażaka druh Zdzisław Kucharski. ]W tym dniu jednostce naszej został wręczony sztandar ufundowany od społeczeństwa, który został odznaczony złotym medalem za zasługi dla pożarnictwa. Bardzo miłym akcentem było wręczenie kluczy do naszego samochodu bojowego Star 20. W tym okresie nasza OSP była jedną z najaktywniejszych jednostek w powiecie, przejęła na własność puchar przechodni w powiecie, o któren walczyła przez trzy kolejne lata. Również w tych latach przy naszej OSP zaczęła działać bardzo aktywnie młodzieżowa-żeńska drużyna pożarnicza zajmująca w kolejnych latach znaczące miejsca na zawodach powiatowych. Nie sposób w tym miejscu wspomnieć druha instruktora Komendy Powiatowej Mariana Oskwarka, który z naszych ćwiczących druhen i druhów wyciskał ostatnie krople potu. W następnych latach na posiedzeniach związku OSP często pojawiał się temat budowy nowego „Domu Strażaka” obiektu takiego żeby mógł spełniać wszystkie potrzeby naszego środowiska. Tak też się stało po długich konsultacjach z Komendą Powiatową Straży i władzami naszej gminy podjęto ostateczną, ale bardzo ryzykowną decyzję. Po uzyskaniu dokumentacji obiektu ze Śląska za symboliczną złotówkę przystąpiono do gromadzenia funduszy. Pomogły nam w tym takie instytucje jak: Bank Spółdzielczy, Kółko Rolnicze, Przewodniczący Gminnej Rady Narodowej a w późniejszym okresie Wydział Finansowy Powiatowej Rady w Białej Podlaskiej, jednocześnie gromadzono materiały budowlane. Przygotowywano się do tej inwestycji przez 4 lata aż wreszcie 1968 r. przystąpiono do rozpoczęcia prac budowlanych, budowa jednak przedłużyła się ze względu na dwóch pierwszych wykonawców którzy zrywali umowy z komitetem budowy Domu Strażaka, ale dzięki naszemu druhowi Józefowi Tadeuszowi Bojarczukowi, który podjął się kontynuowania tej budowy i doprowadził ją do końca, 29 listopada 1975 r. nastąpiło oficjalne przecięcie wstęgi przez Władze Państwowe „Dom Strażaka” został oddany do użytku. Druhowie Strażacy na czele ze swym prezesem druhem Marianem Ułasiukiem i część naszego społeczeństwa wnieśli ogrom pracy w to dzieło, zasłużyli na wielkie uznanie i szacunek. Również Społeczny Komitet Budowy ze swoim przewodniczącym, nie strażakiem, a wówczas Prezesem Kółka Rolniczego Panem Wiktorem Brodackim, wnieśli ogromny wysiłek w tą budowę, żeby doprowadzić ja do końca, w tym miejscu składam im szczególne podziękowania. Nie sposób ominąć osoby ówczesnego Pana Komendanta Powiatowej Straży kapitana Kozłowskiego Henryka, który również przyczynił się do pomyślnego zakończenia budowy. Na tamte czasy był to obiekt na skalę regionalną. W tym, że roku nasza jednostka otrzymuje nowoczesny na ten okres samochód pożarniczy Star 224 z autopompą i drugi samochód lekki marki Żuk.W uznaniu zasług w ochronie pożarowej i pracach społecznych Komendant Główny OSP uhonorował nasza jednostkę Złotym Znakiem Związku, oraz replika obrazu „Do Pożaru” pędzla Chełmońskiego. Coraz dotkliwszy brak wody na terenie wsi i gminy spowodował, że  znów nasza straż była inicjatorem budowy wodociągu, który w tej chwili zasila znaczną część naszej gminy. Za tymi moimi słowami kryje się ogrom pracy włożony przez kolejne zarządy i pokolenia strażaków niech będzie im za to cześć i chwała. Od 1991 r. nasza OSP pracuje pod kierunkiem następującego składu Zarządu: Osowski Zbigniew-naczelnik, Waniek Mirosław-sekretarz, jednocześnie kronikarz, Lipka Tadeusz s. Jana-skarbnik, Jastrzębski Józef s. Stanisława- gospodarz, Bojarczuk Józef i Bojarczuk Jan-członkowie zarządu oraz Kukawski Andrzej-prezes.W dniu dzisiejszym świętujemy Jubileusz 85-lecia powstania naszej jednostki, w tym dniu ofiarowaliśmy dla Kościoła parafialnego jako wotum wdzięczności Witraż Św. Floriana-patrona straży, i otrzymujemy nowy sztandar ufundowany od społeczeństwa Gminy i sponsorów.  

Zmieniony ( czwartek, 03. luty 2011 18:40 )
 

BIP Tuczna

Monitor Polski

Dziennik Ustaw

Powszechny Spis Rolny 2010

Narodowy Spis Powszechny Ludności i Mieszkań 2011

GUS

Drzewo Galerii

EPUAP

Liczba Odwiedzin

Wyświetla ilość odsłon artykułów : 155743